Mimo porażki 2:3 siatkarki UNI i ich kibice mogą być zadowoleni. Opolanki walczyły z faworytem, a obie ekipy stworzyły przednie widowisko. Po ostatniej piłce ponad 500 fanów na stojąco oklaskiwało zespoły.

Nasz zespół do meczu przystąpił po serii siedmiu wygranych z rzędu, ale przyjezdne mogą się pochwalić jeszcze lepszą serią. Wygrały wszystkie 16 spotkań i straciły w nich ledwie dwa punkty. UNI choć przegrało, to pokazało, że z Jokerem można powalczyć i jest trzecim zespołem, który urwał mu punkty.

Że tak się stanie nie wskazywał początek spotkania. Opolanki wyszły na parkiet jakby stremowane i po chwili przegrywały 0:7 i 1:10. W kolejnych minutach toczyły już walkę punkt za punkt, ale bez przełamania rywalek. To nastąpiło kiedy w polu zagrywki zameldowała się Makarowska. Nasz zespół zdobył pięć punktów z rzędu i przegrywał tylko 13:16. Joker raz jeszcze odskoczył, UNI odrobiło straty do stanu 17:20, ale na więcej nie było go stać.

Także druga partia zaczęła się dla Wilczyc z Opola źle. Przegrywały bowiem 4:10. Wówczas kontrę z krótkiej skończyła Janiuk, a dwoma asami popisała się Szczygioł. Co więcej ta ostatnia skutecznie zaatakowała, a blok zanotowała Stronias. Było tylko 9:11. Rywalki “uciekły” na cztery punkty, ale podopieczne trenera Vettoriego nie odpuściły.

Kontra Witowskiej, blok i pomyłka rywalek sprawiły, że zrobiło się po 16. Walka trwała i naszych nie załamał blok na Witowskiej. Stanęły przed szansą na remis po 23, ale akcji nie skończyły Gierak i Szczygioł. Partię skończyła kiwka Nowackiej.

Opolanki łapiące rytm nie pozwoliły Jokerowi odskoczyć w trzeciej partii. Wygrywał on 3:1, ale bloki dały UNI prowadzenie 4:3. Po okresie wymiany ciosów na wysokim poziomie nadszedł decydujący moment seta. Najpierw blok postawiła Stronias, potem Kukulska trafiła w antenkę, a kontry skończyły Szczygioł i Stronias. Nasze prowadziły 16:12.

To dodało im wiatru w żagle. Przytomnie na siatce zachowała się Makarowska, a serwisy Szczygioł siały spustoszenie po drugiej stronie siatki. Opolanki rozbiły lidera ligi do 14. I nie zamierzały się zatrzymać. Czwartego seta zaczęły od stanu 4:1.

Drużyna ze Świecia zwarła jednak szyki i po asach Majkowskiej wygrywały 13:10. W ten sam sposób odpowiedziała Witowska. Kolejnych akcji opolanki nie skończyły i było 12:16. Wówczas na parkiecie pojawiła się Ciesiulewicz. To ona po bloku skończyła kontry na 18:19, a Janiuk zatrzymała Fojucik było 20:20. Dwa razy w roli głównej wystąpiła Stronias i UNI prowadziło 24:20.

Tie break zaczął się lepiej dla przyjezdnych. Po ataku Fojucik Joker wygrywał 4:2,a po asie Majkowskiej 8:4. Wówczas w pole zagrywki weszła Szczygioł i znów raziła rywalki. Sama zdobyła punkt serwisem, do tego kontrę wykorzystała Gierak, a blok postawiła Janiuk (8:9).

Po tym jak rywalki zatrzymały Stronias ekipa ze Świecia miała trzy punkty więcej i dwóch brakowało jej do zwycięstwa w meczu. Po ataku w antenkę przewaga stopniała do punktu. Ważną akcję przyjezdne skończyły, a na koniec popisały się asem i wygrały spotkanie na szczycie 3:2.

UNI Opole – Joker MEKRO ENERGOREMONT Świecie 2:3 (22:25, 23:25, 25:14, 25:20, 12:15)
UNI: Makarowska, Janiuk, Witowska, Gierak, Stronias, Szczygioł, Szczygłowska (libero) – Wołodko, Sobiczewska.
Joker: Kukulska, Miechowicz, Fojucik, Wenerska, Brzoska, Majkowska, Żurawska (libero) – Nowacka, Lewandowska, Kowalska, Tomczyk.