Sposób na rywalki okazał się bardzo prosty. Opolanki dobrze zagrywały i w efekcie przeciwniczki odebrały dobrze ledwie 1/4 serwisów, co było dla Opolanek kluczem do budowania przewagi . Jeżeli dodać do tego pewne w ataku Ilonę Gierak i Sandrę Szczygioł, to nie mogło być mowy o jakieś wpadce.
Szczygioł szalała w ataku, a dodatkowo jej trudna zagrywka pozwała, aby koleżanki skutecznie ustawiały blok. Nasza atakująca zdobyła w sumie 16 punktów, z kolei środkowe Magdalena Janiuk i Dominika Witowska – 10 punktów blokiem. Dodatkowo dołożyły wraz z Gabrielą Markowską kilka wybloków, po których Uni skutecznie kontrowało.
To właśnie te elementy sprawiły, że Uni od początku pierwszego seta budowało przewagę. Po blokach prowadziło 12:4, a następnie 21:11. Wszystko zmierzało ku finałowi, kiedy naszym przytrafił się drobny przestój. Rywalki skończyły trzy swoje akcje i odrobiły nieco straty, ale Opolanki wygrały niezagrożone.
Druga partia przyniosła dużo więcej emocji. Rywalki lepiej spisywały się w polu zagrywki, utrudniły naszym przyjęcie i w efekcie uzyskały kilkupunktową zaliczkę. Wszystko zmieniło się, kiedy w polu zagrywki pojawiła się Szczygioł. Zaryzykowała maksymalnie i się wstrzeliła. Co więcej nasz zespół przestał popełniać własne błędy.
Opolanki błyskawicznie odrobiły starty i objęły prowadzenie, którego już nie oddały. Trzecia partia się odbyła. Wilczyce z Opola znów grały koncertowo, wykorzystywały wszystkie swoje atuty. Dobre serwisy, skuteczne ataki ze skrzydeł i ze środka, kolejne bloki. Uni spokojnie „odjeżdżało” i wygrało trzecią partię 25:15.

Karpaty Krosno – Uni Opole 0:3 (17:25, 22:25, 15:25)
Karpaty: Laskowska, Filipek, Kozyra, Jakóbiak, Rola, Witkoś, Szmigielska (libero) – Wisz, Szczygielska, Pietruszka, Kozyra.
Uni: Markowska, Witowska, Janiuk, Gierak, Stronias, Szczygioł, Szczygłowska (libero).